kierunek dla zdrowych jelit

Wycieczki nie są od szukania toalet

 

Gdy dopada rozwolnienie, nie tylko nie sposób skupić się na zwiedzaniu. Problemem może być już sama podróż do miejsca, które chcemy zwiedzać. Medycyna zna tę przypadłość. Jej nazwa wiele mówi. To biegunka podróżnych.

Dopada poza domem

Rzecz nie w tym, że podczas wycieczki zjemy jakąś egzotyczną potrawę, która „nie spodoba się” naszemu żołądkowi i wywoła problemy trawienne. To też nie te sytuacje, gdy w podróży porzucimy codzienną dietę i zjemy coś, z czym nasz układ trawienny sobie nie poradzi. Podobnie nie chodzi o przypadki, gdy – dajmy na to – wypijemy mleko, a nasz organizm nie toleruje laktozy. Biegunka podróżnych nie wiąże się w taki prosty sposób z błędami dietetycznymi.
Biegunka podróżnych może dopaść osoby podatne na to schorzenie w zasadzie podczas każdego wyjazdu. Nie bez znaczenia jest tu trudność z zachowaniem w podróży ścisłych zasad higieny. Im dalej wyjedziemy, im cieplejszy jest klimat u celu naszej podróży lub im biedniejszy kraj docelowy – tym łatwiej o problemy trawienne. I ze zwiedzania nici. Nic dziwnego, że ci, którym się to przytrafia, czasem w ogóle rezygnują z wyjazdów. Chcą uniknąć kłopotów i... wydatków na atrakcje, z których i tak nie mogą potem skorzystać. Tymczasem nie są w sytuacji bez wyjścia.

Skąd problem i jak mu zapobiegać?

Wystąpienie objawów biegunki podróżnych może mieć kilka źródeł, przy czym wspólnym mianownikiem jest tu zawsze infekcja. Może to być zakażenie bakteriami (np. pałeczki okrężnicy), pierwotniakami lub wirusami. Po prostu niektórzy są na tego typu infekcje bardziej podatni – i to ich dopada biegunka. Czemu dzieje się to akurat w podróży? Tu sprawa jest prosta. W domu – w otoczeniu, w którym przebywamy zazwyczaj – mamy kontakt z drobnoustrojami, które nasz organizm „zna”. I umie sobie z nimi radzić na tyle dobrze, że zwalczy infekcję nim ta wywoła objawy chorobowe. Gdy wyjdziemy gdzieś dalej, trafiamy na zupełnie inne mikroby. Gdy organizm nie jest uodporniony na ich działanie, skutkiem może być biegunka podróżnych.

Można znacznie zredukować ryzyko wystąpienia biegunki podróżnych. I dać sobie szansę na podróżowanie bez obaw. Kluczem jest ściślejsze przestrzeganie zasad higieny i odpowiednie wzmocnienie układu trawiennego. Nie jesteśmy w stanie uniknąć kontaktu z mikrobami, które wywołują biegunkę podróżnych. Ale możemy znacząco utrudnić im atak na nasz organizm. Ryzyko rozwoju infekcji ogranicza prawidłowa flora jelitowa. Jej odbudowie i utrzymaniu w odpowiednim stanie sprzyja dostarczany do organizmu maślan sodu (np. w dostępnym bez recepty preparacie Intesta). Substancja ta stymuluje też odbudowę błony śluzowej jelit. Dzięki jej stosowaniu – jak dowodzą badania – utrudniony jest rozwój kolonii patogenów i tym samym rozwój infekcji w organizmie. Stosując preparat Intesta, dbając o regulację pracy jelit i wzmocnienie układu trawiennego, mimalizujemy ryzyko wystąpienia biegunki podróżnych. I zwiększamy szanse na to, że każda podróż będzie udana. A przynajmniej – wolna od problemów trawiennych.