kierunek dla zdrowych jelit

Problemy trawienne na wczasach. Jak uniknąć koszmaru?

 

Wymarzony wypad pod palmy, piękna pogoda. A ty, zamiast spędzać czas na plaży, co trochę biegasz do toalety. Można się załamać. Zadajesz sobie pytanie: co się stało? I zastanawiasz się, czy w ogóle warto wyjeżdżać na urlop.

Co kraj to… bakterie

Oczywiście warto wyjeżdżać na urlop. Warto tylko wcześniej uświadomić sobie, że inny kraj, to często nie tylko inne obyczaje i krajobrazy, ale i inne drobnoustroje. Nasz organizm, przyzwyczajony do „polskich” mikrobów, może nie poradzić sobie z tymi z innej strefy klimatycznej. Wtedy pojawia się to, co medycyna nazywa biegunką podróżnych.
Chorują nie tylko turyści. Problem dotyczy od 10 do nawet 50 procent ludzi podróżujących za granicę. To także biznesmeni, żołnierze na misjach, pielgrzymi. Zwykle chodzi o wyjazdy do cieplejszego klimatu. I do krajów o niższym standardzie sanitarno-higienicznym.

Źródło problemów trawiennych

Nawet w 80 procentach przypadków przyczyną wystąpienia biegunki podróżnych są bakterie. Najczęściej są to różne szczepy pałeczki okrężnicy. Rzadziej źródłem zakażeń są wirusy lub pierwotniaki. Stwierdzano też zakażenia mieszane.
Poziom ryzyka powiązany jest najbardziej z lokalizacją miejsca podróży. Czynnikiem sprzyjającym wystąpieniu biegunki podróżnych może być też aktualny stan zdrowia. Większe zagrożenie chorobą stwierdzono wśród dzieci.
Chorym dokucza nie tylko biegunka. Mogą jej towarzyszyć bóle brzucha, czasem gorączka i wymioty. W przypadku nasilenia objawów rośnie ryzyko odwodnienia organizmu.

Maślan sodu jako ochrona

W przypadku osób, które zapadły na biegunkę podróżnych, stosuje się zwykle leczenie objawowe. Zapobiega się odwodnieniu organizmu, a kurację antybiotykową rezerwuje dla cięższych przypadków tej choroby. Tak czy inaczej – jeśli do zakażenia dojdzie podczas urlopu, faktycznie udany wypoczynek możemy mieć z głowy.
Aby nie obawiać się zmarnowania wczasów, można znacząco obniżyć ryzyko wystąpienia biegunki podróżnych. Zasadą ważną nie tylko na wczasach jest przestrzeganie higieny. Chodzi tu o mycie rąk i unikanie pokarmów i napojów, które pochodzą z nieznanego źródła. I mogą dostarczyć nam niepożądanych drobnoustrojów.
Mimo ostrożności nie zawsze unikniemy kontaktu z zarazkami. Można jednak utrudnić mikrobom atak na nasz organizm. Maślan sodu – w aptece znajdziemy go w preparacie Intesta – wykazuje tu szereg kluczowych korzystnych właściwości. Sprzyja odbudowie właściwej flory jelitowej. A prawidłowa flora jelitowa hamuje rozwój patogenów. Także tych wywołujących biegunkę podróżnych. Po prostu nie pozostawia im wolnego miejsca do kolonizacji i rozwoju zakażenia. Maślan sodu sprzyja odbudowie błony śluzowej jelita i utrudnia łączenie się z nią patogenów. Wykazuje działanie przeciwzapalne i aktywuje układ odpornościowy. Przyczynia się też do zapobiegania groźnym przypadkom odwodnienia.

Preparat Intesta dostaniemy bez recepty. Możemy więc wzmocnić nasz układ trawienny jeszcze przed wyjazdem na urlop i bez konieczności wcześniejszej wizyty u specjalisty.