kierunek dla zdrowych jelit

O tym też warto pamiętać przed wyprawą w tropiki

 

Tropiki to bujna przyroda, ciepłe morze, prawdziwie letnie temperatury. Od naszych stron różni je jednak także to, co niewidoczne gołym okiem. Trzeba to wiedzieć, by wyprawa była udana.

Wakacyjne problemy trawienne

Inny klimat tropików to też inna flora i fauna. Obsługa naszej wyprawy na pewno zadba, by nie zrobiły nam krzywdy tamtejsze drapieżniki. A odpowiednie szczepienia – o ile konieczne – wyeliminują ryzyko groźnych chorób zakaźnych. Są jednak sprawy, o które sami musimy zadbać, aby wyprawa była udana. Jakie?

Są dolegliwości, które są w stanie zupełnie zrujnować wakacyjny wyjazd. To poważne problemy trawienne. W tropikach są tak częste, że zyskały nazwę: biegunka podróżnych. Biegunka podróżnych może dotknąć nawet i 40 procent uczestników wyprawy. Skąd się bierze?

W każdym klimacie występują właściwe dla niego mikroorganizmy. W tropikach na pewno podejmą one próbę osiedlenia się w naszym organizmie. To dlatego nie wolno tam pić surowej wody, jeść niemytych owoców. Ale i ta ostrożność często nie wystarcza. Miejscowi – mieszkańcy tychże tropików – mają na co dzień kontakt z tamtejszymi patogenami i są na nie uodpornieni. My jesteśmy odporni na nasze, europejskie mikroby, ale bezbronni wobec tropikalnych. I częstym objawem ich inwazji jest biegunka podróżnych. Gdy nas dopadnie, wakacje spędzimy nie na plaży, a w toalecie. Albo wręcz w szpitalu – gdy się odwodnimy. Żartów nie ma. Jest za to sposób, by ograniczyć ryzyko wystąpienia tej przykrej dolegliwości.

Wzmocnienie układu trawiennego

Rozwiązanie tkwi w przygotowaniu naszych jelit do egzotycznej wyprawy. Każdy z nas ma własną florę bakteryjną w jelitach. Te mikroorganizmy wspomagają procesy trawienia i chronią nas przed patogenami. Kolonizują nabłonek jelit i chronią go przed kolonizowaniem przez szkodliwe mikroby. Aby działała ta naturalna bariera ochronna, pożyteczne bakterie muszą mieć odpowiednie warunki, a komórki nabłonka jelitowego muszą być dobrze odżywione. Energię daje im kwas masłowy.

Czy nasza bariera ochronna działa? Czy nie grozi nam biegunka podróżnych? By ograniczyć ryzyko, powinniśmy zadbać o wzmocnienie naszych jelit. Energię mechanizmom obronnym daje kwas masłowy. By tę energię uzupełnić, dostarczamy go do jelit w formie maślanu sodu umieszczonego w otoczce trójglicerydowej. To zapewnia uwalnianie się substancji aktywnej dopiero w jelitach. Takim skutecznym preparatem jest właśnie Intesta, dostępna w aptekach bez recepty.

Przyjmowanie preparatu zawierającego maślan sodu już przed wyjazdem pomoże w odbudowie flory bakteryjnej jelit i wzmocni ją na tyle, by obroniła nas przed inwazją tropikalnych patogenów. Wykazano, że przy odpowiedniej podaży kwasu masłowego i prawidłowej florze bakteryjnej szkodliwe wirusy i bakterie – a więc i te wywołujące biegunkę podróżnych – mają znikome szanse na zagnieżdżenie się w naszym organizmie. Uniknięcie biegunki podróżnych jest więc w naszcyh rękach. Podobnie jak i to, czy wyprawa będzie udana.